wtorek, 8 maja 2012

Gra o najwyższą stawkę

Przyciemnione światło, dym cygar i papierosów mieszający się z oparami alkoholu, szelest tasowanych kart, odgłosy ruletki i automatów przeplatające się z podniesionymi głosami graczy. Do tego maskowate twarze mężczyzn siedzących za stołem, a do tego nachylające się nad nimi piękne kobiety...

Komu ten obraza kojarzy się z filmem Casino Royale, a komu z własnym życiem?
Hazard może się jawić jako dobra zabawa, odprężenie, dawka adrenaliny, sposób na nudę, czy łatwy zarobek. Może też być piętnem na całe życie. Takim, które dotyka coraz więcej osób. I to nie tylko dobrze sytuowanych mężczyzn po 30 r. ż. Hazardzistami zostają również kobiety, osoby mniej zamożne, a nawet młodzież, która coraz częściej po szkole idzie się zrelaksować w barze „przy maszynce”.
Od czego się zaczyna?
Całkiem niewinnie.
Nieco nudy, chęć odprężenia się po kłótni z żoną, czasem chęć zasmakowania tego „filmowego życia”, myśl o tym że : „ Może wpadnie jakiś szczęśliwy grosz”, chęć dotrzymania towarzystwa kolegom, przebywanie odpowiednim środowisku. Jest wiele innych powodów by zagrać. To są jednak powierzchowne motywacje. Gdzieś głębiej może tkwić zaburzona, zła samoocena i próba jej kompensacji. „Jestem dobry. Wygram.” Przyczyną mogą być też zaburzone relacje z innymi, z własną rodziną i frustracja z tym związana oraz potrzeba wyładowania emocji. Gracz dostarcza sobie dawkę adrenaliny, potem już ta dawka nie wystarcza, trzeba podnieść poprzeczkę... podnieść stawkę... Trzeba doświadczać coraz silniejszych bodźców, aby osiągnąć odpowiedni stan pobudzenia. Dochodzi do tego wkraczanie w świat fantazji i przeżywanie pięknych wizji wygranych. Poker królewski... Któż nie marzy o idealnym układzie kart! Wielu graczy widzi go, niestety tylko oczami wyobraźni. Prawdziwe życie często schodzi na plan dalszy, kiedy jest się w grze, tylko ona się liczy. Gracze mają często iluzję kontroli nad sytuacją, wierzą że zależy od nich więcej, niż to ma miejsce w rzeczywistości. Wygraną przypisują własnym umiejętnościom, a przegrane pechowi. Wierzą, że skoro ostatnio mieli trzy razy pod rząd złe karty, teraz passa musi się odwrócić. A kiedy i tym razem się nie uda? „ No cóż, byłem tak blisko, miałbym strita. Tym razem musi się udać! Gram dalej!”
Jeśli tego typu zachowania są komuś znane, należy się zastanowić, czy hazard nie stał się dla mnie najważniejszy? Czy myśli o nim nie wypełniają większości czasu? Czy nie mogę się skupić na niczym innym? Gram, mimo, że przekroczyłem ustalony limit? Pożyczam pieniądze, lub jestem zadłużony? Życie bez gry jest dla mnie nudne i jestem agresywny, kiedy nie gram? Ukrywam swoje zachowanie przed rodziną i mam przez to wyrzuty sumienia?
Jeżeli na większość pytań odpowiedź brzmi „tak”, to czas sobie powiedzieć: „Trzeba to przerwać!”
To mogą być już objawy uzależnienia od hazardu.
Można wiele wygrać, ale można też przegrać. I to nie tylko pieniądze, ale także to, co jest dla nas najważniejsze – pracę, rodzinę, przyjaciół i samego siebie. Zatracając się w grze można stracić również własną tożsamość, która jest wyznaczana przez kolejne stawki, kolejne rozgrywki, układy kart, liczb. Na szali kładziemy też własne zdrowie, a nawet życie... Ogromny stres, nerwy towarzyszące grze prędzej czy później odbiją się na naszym ciele i psychice. Problemy z układem krwionośnym, bezsenność, bóle głowy, wrzody żołądka to może być początek poważniejszych chorób kończących się śmiercią. Hazard może też być przyczółkiem do wkroczenia na drogę przestępstwa. „Bo cóż zrobić, kiedy ma się długi, a ci którym się wisi pieniądze nie należą do cierpliwych facetów?”
Hazard może też prowadzić do samobójstw. Utrata pracy, bliskich, wszystkiego co do tej pory było ważne prowadzi często do załamania nerwowego. Pojawia się poczucie winy, myśli samobójcze...
Jak sobie pomóc?
Jest wiele Ośrodków, do których można się zgłosić, wielu specjalistów, terapeutów, grono Anonimowych Hazardzistów, którzy na pewno pomogą, dadzą wsparcie i podpowiedzą jak z tym skończyć.
Stawka jest ogromna, największa.. to nasze życie. Dlaczego więc z pasją i zacięciem o nie nie zagrać?

Leczenie Uzależnienia od hazardu w ośrodku Dromader